detoksykacje i głodówki
Jesteśmy już na progu przedwiośnia, nasz organizm naturalnie odczuwa potrzebę oczyszczenia się z zimowego letargu, gdy zwyczajowo mieliśmy mniej regularnej aktywności fizycznej, a i psychika tęskni za słońcem i lekkością wiosny. Wyczekujemy każdego cieplejszego dnia, aby zrzucić zimową odzież, a wraz z nią pozbyć się i innych ograniczeń. Tak działają nasze naturalne rytmy, zależnie od pór roku, pomimo tego co serwuje nam cywilizacja, czy inne okoliczności.
Podejmując decyzję o kolejnej diecie – cud, niezależnie czy źródłem wiedzy będzie net, koleżanka czy dietetyk, najważniejsze abyśmy określili cel swojej metamorfozy i dokładnie go sparametryzowali. Jak to zrobić ? -polecam artykuł na blogu BCC – https://go2balance.pl/smart-cel/
Jednym z ważnych elementów diety redukcyjnej jest detoksykacja organizmu, pozwalająca na poprawienie przemiany materii, usunięcie zalegających w naszych komórkach złogów, które obciążając prace komórek, wpływają na funkcjonowanie całego naszego organizmu, od jelit po mózg, stawy, kości, nerwy, nerki i inne organy.
Detoksykację uzyskujemy metodą postu, który może być mniej lub bardziej restrykcyjny.
W warunkach domowych dla osób, bez poważnych problemów zdrowotnych zalecany jest max. 7 dniowy post. Ale już w czasie do 48 godzin w naszych komórkach uruchamiają się procesy odtruwania, co poprawia przemianę materii i te 2 dni wystarczą aby skutecznie przygotować organizm do zmiany.
Ponieważ vitalianizm to styl życia obejmujący zdrowe odżywianie się, w filarach vitalianizmu wpisane jest najadanie się w 80%, to praktyka długowiecznych ludzi, jedna z zasad IKIGAI https://go2balance.pl/life-coaching/ oraz też diety dr Waltera Longo określana dietą spowalniającą starzenie się organizmu zwana też dietą naśladującą post. Bez obaw moim celem nie było i nie będzie życie z kalorymetrem w głowie. Chodzi o wypracowanie sobie pewnych nawyków, które pozwalają na większą świadomość, a nawet wręcz automatyzm w tzw, diecie, aby spędzić życie na życiu, a nie na uzależnieniu od jedzenia czy też niejedzenia.
Kiedyś prowadziłam warsztaty o skutecznym detoksie, temat jest ciekawy i dlatego mam w planie w marcu nakręcić filmik, w którym opowiem o różnych rodzajach głodówek i dietach redukcyjnych.
W założeniach vitalianizmu są okresowe detoksykacje, jak częste to zależy od indywidualnych potrzeb. Żyjemy w zatrutym środowisku i nawet jeżeli nasz styl odżywiania jest „eco-bio-organic-idealnie zbilansowany” to oprócz trucizn cywilizacyjnych, produkujemy stres i inne obciążające emocje, tym samym idealny detoks to proces holistyczny i winien obejmować ciało, umysł i ducha w kierunku celowej równowagi i żywotności.
Na ten temat więcej w materiałach w mediach.
( Zapraszam więc do śledzenia w marcu mojego FB i Instagrama).
Dbaj o siebie💗
Bożena Oszycka Coaching